#KNKSODKRYJ

Kambodża

Kambodża słynie ze świątyń Angkor Wat. Większość mieszkańców żyje tu za 1 dolara dziennie, a większość ludzi głoduje. Miesięcznie ginie tutaj 70 osób z powodu wybuchu min, 300 zostaje kalekami na całe życie. Kambodża to jeden z najbardziej zaminowanych krajów świata. Przez 20 lat krwawych walk między żołnierzami PolPota, Wietnamczykami a armią królewską powstało tu wiele pól minowych. Saperzy Codziennie ryzykują życiem. Muszą mieć stalowe nerwy, wielką odwagę i nie mogą się pomylić, bo przecież saper myli się tylko raz. 

 

Miny nie znają traktatów pokojowych, ranią i zabijają mimo końca wojny. W Kambodży ostatnia skończyła się w 1989 roku. Nie wybierają ofiar, nie odróżniają cywila od żołnierza. Dziecka od dorosłego. Wyobraźcie sobie kraj, w którym jest 25 tysięcy kalek. Wszyscy oni zostali kalekami, ponieważ pechowo nastąpili na minę przeciwpiechotną. Takie to jest miejsce. 

 

W Kambodży nie toczy się teraz żadna wojna, jednak pod ziemią wciąż tkwi ponad 6 milionów min. To pozostałość po Wietnamczykach i reżimie Czerwonych Khmerów. Trzeba bardzo wiele pieniędzy, bardzo dużo czasu, ale przede wszystkim mnóstwo ludzi, żeby rozminować te pola. Mężczyzn i kobiet. A ja przyjechałam tutaj, żeby poznać kobiety-saperów. Co nimi kieruje? Dlaczego wybrały taką pracę? Właśnie tego chciałam się dowiedzieć. 

 

Mines Advisory Group (MAG) zatrudnia na terenie, do którego się udałam ok. 500 osób, z tego 160 to kobiety. Trafiłam do ich obozu, ciekawa jak wygląda codzienne życie kobiety-sapera. Moja bohaterka, So Tonh, jest szefową kobiecej grupy. Ma 40 lat i pracuje w organizacji MAG już od 14 lat. Na początku rozbrajała miny, pełniła też obowiązki sanitariuszki w grupie, a następnie zajmowała się opieką pourazową. Później przyszedł awans na starszego sapera i kolejny - na dowódcę żeńskiej grupy saperskiej. 

 

So Tonh rozbroiła w swoim życiu ok. 200 min. Najbardziej boi się miny chińskiej, którą bardzo trudno wykryć detektorem. Jest to mina przeciwpiechotna typu 72B. Została saperką, bo nie mogła znaleźć pracy jako pielęgniarka. Chciała też pokazać, że kobiety nadają się do tej pracy i wykorzystać szansę, jaką dawała organizacja MAG, ogłaszając pierwszy nabór dla kobiet. ) W MAT 3 pracuje 15 kobiet i jeden mężczyzna. Wyprodukowanie jednej miny kosztuje dolara, jej rozbrojenie nawet tysiąc dolarów. Za swoją działalność organizacja MAG otrzymała pokojową nagrodę Nobla. 

 

W Kambodży, oprócz tego, że ważne jest rozminowywanie pól to równie ważna jest edukacja. Dlatego w różnych miejscach są tablice, które pismem obrazkowym tłumaczą: „Nie dotykać. Nie bawić się. Nie sprzedawać materiałów wybuchowych”. Tylko taka informacja jest czytelna dla dzieci i analfabetów, których na wsiach jest nawet 70%. 

 

Pole minowe, na którym pracuje moja bohaterka jest rozmieszczone między budynkami, w których mieszkają zwykli ludzie. Patrząc na to zestawienie tych domostw i ludzi pracujących przy rozminowywaniu pól zaczynam rozumieć dlaczego w tym kraju ciągle jest tyle wypadków, dlaczego ginie tylu ludzi. Oni nie żyją koło pól minowych, oni żyją właściwie na polach minowych. Kiedy Ci ludzie budowali tu swoje domy nie wiedzieli, że stawiają je na polach minowych. Chcieli po prostu spokojnie żyć. Każda zniszczona mina, to jest jedna mina bliżej celu. I ten kraj staje się coraz bardziej bezpieczny. Między innymi, właśnie dzięki tym kobietom.