#KNKSODKRYJ

Samoa

Samoa to maleńki archipelag wysp na Oceanie Spokojnym. W państwie zaledwie 5 razy większym od Warszawy mieszka tylko 200tyś ludzi. Panuje tutaj klimat idealny, a wahania temperatury rzadko przekraczają dwa stopnie, dlatego wielu mieszkańców wysp żyje w domach zwanych fale, które składają się tylko ze słupów i dachu przykrytego strzechą. Na Samoa życie toczy się powoli. Nawet samochody jeżdżą maksymalnie 30km/h.

 

Poznałam tutaj Vaitoa - osobę określającą się jako Fa'afafine. Fa'afafine nie są, jak mogliby sądzić niektórzy, ani transseksualistami, ani tym bardziej gejami. To po prostu mężczyźni, którzy żyją w kobiecym stylu. Fa'a - czyli "być jak", i fafine - "kobieta", tłumaczy się "być jak kobieta", i "na sposób kobiecy" i opisuje zjawisko, które występuje dziś tylko na Samoa. I chyba nie da się go pojąć, dopóki człowiek nie przyjedzie na autentyczny koniec świata i nie zobaczy fa'afafine na własne oczy.

 

Około 1000 p.n.e Samoa zasiedliła ludność pochodząca z wysp dzisiejszego Tonga lub Fidżi. W 1722 roku dopłynął tu Holender, lecz nie zszedł na wyspę. Pierwsi Europejczycy zrobili to dopiero 50 lat później. Zachowały się pamiętniki wyposzczonych XVIII-wiecznych żeglarzy , którzy nie mogli otrząsnąć się z szoku, po tym jak - cytuję: "piękna tańcząca niewiasta po zrzuceniu swojego ubioru okazywała się młodzieńcem".

 

To, co najbardziej zachwyca mnie podczas tej podróży , to imponujące rozmiary Samoańczyków i ich całkowita akceptacja zarówno dla rozmiaru L, jak i XXL, bo jak powiedziała Vaitoa - większość mieszkańców jej kraju jest raczej... Użyję określenia "spora". Najpiękniejsze kobiety Oceanii cenione są za rozłożyste biodra, powabne krągłości. Jeśli jesteś chuda, ludzie będą mówić, że nie karmią cię w domu, że jesteś zagłodzona. Dzięki temu ja z kolei zostałam uznana za "bardzo szczupłą", co sprawiło, że pozbyłam się swojego kompleksu na punkcie wagi i gabarytów.

 

W każdy czwartek wieczorem odbywa się impreza "Divas of Samoa - The Gratest Show". Fa'afafine zakładają seksowne sukienki, robią sobie wyzywające makijaże i mocno tapirują włosy. A podczas występów żadna z artystek się nie oszczędza. Prezentują swoje wdzięki i talenty. Radość i eksplozje kobiecości można dostrzec na każdym kroku.

 

Tatuaż na Samoa jest traktowany jak swego rodzaju ubranie zakrywające nagość, którą jak wiadomo, wyspiarze epatować nie mogą. Proces tworzenia wzoru jest bardzo długi i bolesny. Nie ma mowy o użyciu nowoczesnych igieł czy maszynek. Mistrz tatuażu posługuje się wyłącznie narzędziami wykonanymi ręcznie z kości, skorupy żółwia i drewna. Podczas zabiegu zawsze asystuje mu dwóch uczniów, którzy usuwają nadmiar tuszu i naciągają skórę leżącego.

 

Samoańczycy wyznają zasadę, że na świecie są cztery rodzaje ludzi: zwyczajni mężczyźni, zwyczajne kobiety, fa'fafine łączące męski wygląd z kobiecymi chromosomami. Czwarty rodzaj to fa'fatama, kobiety, które myślą jak mężczyźni i wolą żenić się z kobietami. Według przekonań mieszkańców wyspy ludzie tak właśnie zostali stworzeni przez Boga. Żadne z nich nie ma przecież na to wpływu, tak działa natura.