#KNKSODKRYJ

Kostaryka

Są jeszcze takie miejsca na Ziemi, gdzie czas płynie wolno i leniwie. Kostaryka. Mówi się o niej, że jest zielonym krajem szczęśliwych ludzi. I nic dziwnego, bo w jednej czwartej jest rezerwatem przyrody i prawdziwym ekologicznym rajem. Jest też ojczyzną leniwców. Leniwiec, jak to leniwiec najbardziej lubi odpoczywać. Nad ich spokojnym życiem ktoś jednak czuwa.

 

Leniwiec jest symbolem Kostaryki. A skoro jest taki ważny to powinno się go chronić. Niestety tego zadania podjęła się tylko jedna kobieta na świecie. Judy Avey - Arroyo razem z mężem założyła ośrodek dla leniwców na Kostaryce. W 1992 roku, niedaleko ich domu dzieci znalazły małą samiczkę leniwca, jej matka prawdopodobnie została przejechana przez samochód. Nie wiedziały co z nią zrobić, więc przyniosły ją do domu Judy. Od razu się w niej zakochali.

 

Judy dorastała na Alasce i tam poznała swojego męża - Kostarykańczyka. Pokochali się i zaplanowali wspólne życie. To dla niego przeniosła się do obcego kraju. Marzenia mieli jak każdy śmiertelnik - najpierw pracować, a potem cieszyć się klasyczną emeryturą. Widzieli się w bujanych fotelach na tarasie z widokiem na rzekę. Nawet nie przypuszczali, że całe wspólne życie poświęcą ochronie leniwców i dzieleniu się wiedzą na ich temat.

 

W ośrodku mieszka około 150 leniwców. W opiece nad nimi pomagają Judy stali współpracownicy i wolontariusze. Zajmują się między innymi przygotowywaniem posiłków i karmieniem pensjonariuszy. Leniwce potrafią zjeść pół tony warzyw i liści miesięcznie. Nie zmieniając przy tym swojej ulubionej pozycji.Od samego początku działalności ośrodka, trafiło do niego ok 700 leniwców. Judy zna imiona wszystkich swoich podopiecznych a cała jej wiedza o leniwcach pochodzi z doświadczenia.

 

Stworzyli wyjątkowe miejsce, przepełnione miłością. Otoczyli się ludźmi, którzy tak jak oni, mają w sobie pasję. Ratowanie leniwców to całe ich życie. Od samego rana na terytorium ośrodka działa klinika weterynaryjna, do której w pierwszej kolejności trafiają nowe leniwce. Często po wypadkach, w kiepskiej kondycji fizycznej. Sierociniec jest atrakcją turystyczną Kostaryki, wymaga jednak dużych nakładów finansowych. Ośrodek istnieje dzięki wpłatom turystów i wolontariuszy. Można także adoptować leniwca na odległość.