#KNKSODKRYJ

Nepal

W Nepalu, największą czcią otacza się boginię Taleju, która czuwa nad spokojnym życiem Nepalczyków. Nie znajdziecie jednak tutaj posągów z jej wizerunkiem. Bogini, siedzi na tronie w swoim pałacu i przyjmuje interesantów. Błogosławi wiernych i wysłuchuje ich skarg. Jak to możliwe? Bogini wciela się w postać małej nepalskiej dziewczynki, nazywanej tutaj Żywą Boginią, Kumari.

 

O Katmandu mówi się, ze to miasto świątyń. Są tutaj ich setki. Mówi się też, że jest tutaj więcej bóstw niż mieszkańców. Czerwień i złoto są jej atrybutami. Każdy jej gest czy spojrzenie, nie jest bez znaczenia. Chociaż jest tylko małą dziewczynką, to od jej uśmiechu lub grymasu twarzy zależy powodzenie kraju i każdej nepalskiej rodziny. Moja bohaterka to Kumari - Żywa Bogini Dziewica.

 

Legendy mówią, że w Katmandu żył kiedyś król, który każdego wieczoru spędzał czas z boginią Taleju, grywając z nią w szachy. Ale pewnego wieczoru bogini odkryła jego nieczyste myśli. Król bowiem zauważył w bogini piękną kobietę. Od tej pory, by nie wzbudzać u króla pożądania już nie pojawia się na Ziemi jako kobieta. Jej wcieleniem jest mała dziewczynka, która swoją rolę pełni tylko do momentu pierwszej miesiączki. Potem jej miejsce zajmuje kolejna Kumari.

 

Rashmila Shakya jest dawną Kumari. Kiedy została wcieleniem Taleju miała zaledwie 4 lata. Zamieszkała w pałacu w Katmandu z dala od swojej rodziny. Kumari nie może stąpać po ziemi, dlatego jest noszona w lektyce lub na rękach, posiłki jada w samotności. Pałac mają prawo opuścić 13 razy w roku podczas świąt. Bogini nie może się zranić. Jeśli pojawi się nawet najmniejsza rana lub zadrapanie na jej ciele, to natychmiast przestaje być wcieleniem bogini Taleju.

 

W Nepalu jest kilka wcieleń bogini Taleju. Najważniejsza jest ta z Katmandu - królewska, którą była Rashmila. Są też lokalne Kumari, które mieszkają w mniejszych miejscowościach. Kumari z Patan jest w Nepalu druga pod względem ważności. W przeciwieństwie do królewskiej Kumari może mieszkać z rodzicami. Ludzie przychodzą do jej domu, prosząc o błogosławieństwo.