#KNKSODKRYJ

Belize

Miejsce to porównywane jest do raju na Ziemi. Piękno, cisza i spokój. Jestem w Belize, niewielkim państwie wciśniętym pomiędzy obie Ameryki. Kraj ten jest niewiele większy od naszych Mazur i jak magnes przyciąga rzeszę turystów. Za pozorny spokojem kryje tu się również drugie dno. Moja nowa bohaterka, wie jak te zabójcze piękno okiełznać. Dziś poznacie Cherie - kobieta, która jak sama twierdzi, krokodylom zawdzięcza życie.

 

"Nazywam się Cherie Chenot-Rose. Jestem biologiem. Mam 47 lat. Mieszkam w Belize w Centralnej Ameryce, gdzie ratuje krokodyle. Zazwyczaj wstajemy z mężem około 7 rano. Dużo pracuje na komputerze. Potem staram się zjeść mały lunch składający się z owoców. Po południu wyruszamy łodzią lub samochodem golfowym, by złapać, oznaczyć i wypuścić tak wiele krokodyli, jak tylko możemy."

 

Krokodyle są zagrożone wyginięciem, dlatego objęto je ochroną. Szczególnie na Belize ich populacja cały czas się zmniejsza. Problem polega jednak na tym, że na lokalnym bazarze bez problemu można kupić, różne nielegalne przedmioty wytworzone z ich skór, czy zębów. Kara za polowania na krokodyle lub sprzedaż ich części ciała to 500 dolarów przy pierwszym wykroczeniu. Kara może wzrosnąć do 1000 dolarów lub 6 miesięcy więzienia. Niestety niewiele osób wie o tym prawie i nie jest ono przestrzegane.

 

By zamieszkać na Belize Cherie i Vince sprzedali cały swój dobytek. Przeprowadzili się jak wtedy myśleli - do raju na Ziemi. Gdy pewnego dnia wyjechali na zgłoszenie, dostali telefon od swojego pracownika, że na teren posiadłości wtargnęli ludzie i zdemolowali jej dom. Miejscowa wiedźma powiedziała mieszkańcom, że miała wizje zaginionych dzieci w krokodylich brzuchach. To wystarczyło, by agresywny tłum ruszył z maczetami. Podpalili dwa domy, psie budy, zamordowali krokodyle. Cherie uważa, że to krokodyle ją ocaliły, ponieważ gdyby nie wyjechali na wezwanie, by ratować inne gady, to sami mogliby zginąć.

 

Historia Cherie uświadomiła mi, jak wiele można znieść, gdy ma się w życiu prawdziwą pasję i osobę, która zawsze będzie stać przy tobie. Potrafiła znaleźć piękno w zwierzętach, w których inni dostrzegają jedynie śmierć. Stając w obronie krokodyli, straciła dorobek życia. Krokodyle nigdy nie okażą jej wdzięczności ani tym bardziej miłości. Cóż, taka jest siła prawdziwej pasji.