#KNKSODKRYJ

Tajlandia

W Tajlandii nigdy nie można mieć pewności, z kim się rozmawia. Długonogie, smukłe, piękne - zdradza je tylko dowód osobisty, w którym mają wpisaną płeć męską. Jest to wyjątkowy kraj, w którym wiele rzeczy nie jest tym, czym wydaje się na pierwszy rzut oka. Jest również jednym z dziesięciu najchętniej odwiedzanych krajów świata. Nie ma co się dziwić, skoro przepełniony jest pięknymi Tajkami.

 

Piękna Lukpad jest jedynym "synem" w rodzinie. Jej ojciec, były żołnierz, długo nie mógł się pogodzić z faktem, że jego syn woli zostać tancerką. Lukpad jest główną gwiazdą kabaretu Alcazar. Jednego z największych na świecie, na którego scenie każdego dnia występuje ponad setka transseksualnych artystów. Niewiarygodne jest to, że dziewczyny, które można tam oglądać, w większości urodziły się chłopcami i znaczna większość z nich ma za sobą operację płci.

 

W Tajlandii osoby takie jak Lukpad nazywane są ladyboyami. Są to osoby, które mają problem z własną tożsamością. Nieszczęśliwie urodzone, w niewłaściwym ciele, które można dość łatwo zmienić. Ladyboye wydają krocie na operacje, lekarstwa czy kosmetyki. Mają również swoje święto, którym są wybory Miss Tiffany Universe, a ich zwyciężczyni ma zaszczyt reprezentować Tajlandię w konkursie Miss Świata osób transseksualnych.

 

Najwięcej operacji zmiany płci na świecie przeprowadza się w Bangkoku. Żyje tam 150 000 transseksualistów. Przyjeżdżają tam również ludzie z całego świata, dlatego często kliniki zatrudniają tłumaczy różnych języków. By zmienić płeć, trzeba teoretycznie spełnić trzy warunki. Pierwszy - otrzymać zgodę od psychiatry, drugi - mieć pieniądze na operację i trzeci - przejść kurację hormonalną. Najbardziej szokujące jest jednak to, że hormony w Tajlandii można kupić bez recepty. Dlatego większość ladyboyów rozpoczyna kurację na własną rękę, czasami już w wieku 12 lat

 

Tajlandia należy do krajów, w których operacje zmiany płci są najtańsze i dzięki nim można nie tylko zmienić płeć, poprawić piersi czy urodę, ale również głos. Mówi się, że lekarze w Tajlandii są najbardziej doświadczeni w wykonywaniu takich zabiegów. Dr Thep nie za bardzo rozumie, dlaczego mężczyźni decydują się na takie zmiany, ale niewątpliwie jest im bardzo pomocny, wykonując nawet 20 operacji dziennie.

 

Wysoce zdeterminowane osoby mogą mieć nawet kilka operacji dziennie. Dr Thep wykonuje zabiegi wycinania, przyszywania, wklejania i przemieszczania różnych części ciała. Sam również wykonuje znieczulenia i usypia pacjentów ponieważ nie zatrudnia anestezjologa. Powód jest jeden - zwiększyłoby to koszty operacji. Dlatego pacjenci często są przytomni i w dodatku, po zabiegu muszą w ciągu trzech godzin opuścić klinikę, bo w kolejce czekają już następni.

 

Najbardziej zastanawiające jest to, jak wiele jesteśmy w stanie zrobić i wycierpieć, żeby zaakceptować siebie samego. Turyści w Tajlandii często traktują osoby transseksualne jak dziwadła, płacą za możliwość oglądania ich na scenie i możliwość zrobienia sobie z nimi zdjęcia. Nie zdają sobie jednak sprawy, że za tymi uśmiechniętymi buziami skrywane są czasem wielkie ludzkie dramaty.