#KNKSODKRYJ

Bułgaria

Bułgarię od Polski dzieli zaledwie 700 kilometrów, mimo to, będąc tu czułam się jakbym cofnęła się w czasie. Na terenie tego kraju żyje grupa Romów zwana Kalajdżami. 1500 lat temu tak jak inne grupy Romów, przywędrowali oni z Indii do Europy. Zadomowili się tutaj na dobre, ale nadal są wierni swoim tradycjom. Mimo, że żyją w Unii Europejskiej, w XXI wieku wciąż praktykują dosyć osobliwą tradycję - handlują…cnotą swoich córek. Bohaterką tej historii jest Wasylka, 19-letnia dziewczyna, należąca do bardzo tradycyjnej rodziny Kalajdżów, która przez rodziców została wystawiona na sprzedaż na targu dziewic. Towarzyszyliśmy jej w tym dniu. Teoretycznie chodzi o tradycję, o symbol, ale wciąż znajdują się ojcowie, którzy faktycznie przyjeżdżają na targ sprzedać cnotę swoich córek.

 

Obchody dnia Świętego Teodora to szczególna tradycja. Kalajdżowie od samego rana przygotowują się na wyjazd na targ panien. Biały kwiat we włosach symbolizuje dziewictwo dziewczyny i gotowość do zamążpójścia. Zwyczaj ten wzbudza wiele kontrowersji, przez wielu uważany jest za łamanie praw człowieka. Ale każda panna i tak chce się na targu zaprezentować jak najlepiej. Często właśnie od tego zależy jej przyszłość.

 

Na targu padają kwoty raczej nierealne, zwłaszcza w dobie kryzysu. Od 30 do ponad 70 tysięcy złotych! Ale targ, to także spektakl. Dziewczyny tańczą na samochodach, by zwrócić na siebie uwagę chłopców. Od czego zależy cena? Przede wszystkim od tego, że dziewczyna musi być dziewicą. Druga rzecz to uroda: jasna cera jest w cenie.

 

Kalajdżowanie, oznacza cynowanie. A samo słowo „kalaj” to „cyna”. Stąd też pochodzi nazwa tej grupy. Być Kalajdżem oznacza naprawiać miedziane naczynia. Dawniej prowadzili prawie koczowniczy tryb życia. Jeździli od wsi do wsi i naprawiali naczynia. Teraz sporo się zmieniło. Niełatwo jest być tradycyjnym Kalajdżem i znaleźć pracę, z której ta grupa etniczna słynie. Ludzie obecnie używają naczyń nierdzewnych i pracy niestety jest bardzo mało. Za kilka lat, tradycyjnych Kalajdżów może już zabraknąć. Na świecie zostało Ich zaledwie 18 tysięcy.

 

Cnota jest dla Kalajdżów bardzo ważna. Zgodnie z tradycją wydając córkę za mąż, ojciec dostaje zapłatę za jej dziewictwo. Gdyby okazało się, że dziewczyna współżyła z kimś wcześniej - jej rodzina okryłaby się hańbą. Z tego powodu też córki Kalajdżów zazwyczaj kończą swoją edukację na 6 klasie podstawówki. Rodzice najzwyczajniej w świecie zabraniają im chodzić do szkoły i spotykać się tam z chłopcami. Chcą chronić dziewictwo córek. Do obowiązków brata mojej bohaterki należy towarzyszenie swoim siostrom, gdy te idą do sklepu czy kawiarni. Nie może pozwolić na to, by miały kontakt z chłopcami, których nie znają.