#KNKSODKRYJ

Tanzania

Biała tęczówka oka, białe włosy, bladoróżowa skóra – albinizm, czyli genetyczna choroba polegająca na zaniku melaniny w naskórku. Tanzania jest najgorszym miejscem, w którym może urodzić się Albinos! Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że żyje tu około 170 000 osób, chorych na bielactwo! Albinosi są bardzo podatni na poparzenia i nowotwory skóry. Wielu z nich umiera przed 40 rokiem życia.

 

Zagrożeniem jest nie tylko ostre afrykańskie słońce, ale też inni ludzie. Ich przyjście na świat jest uznawane za karę od Bogów. W Tanzanii mówi się o nich zeru - zeru, czyli duchy. Nie są uznawani za ludzi. W tych krajach ich ciała mają ogromna wartość. Dlatego nawet w otoczeniu bliskich nie mogą czuć się bezpiecznie. Biedni, niewykształceni ludzie, uwierzyli szamanom, że talizmany czy eliksiry z części ciał albinosów przyniosą im bogactwo i szczęście.

 

Bohaterką odcinka jest 17-letnia Kabula, o której usłyszałam jeszcze 5 lat temu. Była to głośna wówczas sprawa napaści. Tak jak inni albinosi stała się zwierzyną łowną. Dziewczynce odrąbano rękę na drewnianej podkładce w jej własnym domu na oczach matki. Od tamtej pory próbowałam do niej dotrzeć. W lipcu 2014 roku udałam się do Tanzanii z ekipą „Kobiety na krańcu świata” i odnalazłam ją.

 

Kabula jest bardzo nieufna. Zbudowała wokół siebie mur, przez który ciężko się przebić. Nauczyła się też nie zdradzać żadnych emocji. Nasze spotkanie odmieniło życie nas obu. Sami albinosi nie są gotowi na rozmowy, Kabula, choć teraz dużo się śmieje, żyje w ciągłym strachu i nie łatwo było mi ją przekonać do otworzenia się przede mną. Z czasem bardzo się do siebie zbliżyłyśmy, powiedziała mi, że chciałaby zostać prawnikiem.

 

Na ataki najbardziej narażone są kobiety i dzieci, handlarze wpadają do domu znienacka i odrąbują im żywcem ręce czy nogi na oczach rodziny. Nie tylko sąsiad potrafi zdradzić handlarzom, gdzie mieszka chory na bielactwo, może to zrobić także ojciec czy matka własnego dziecka. Jedynym pomysłem rządu jak radzić sobie z problemem jest ich izolacja w specjalnych ośrodkach, gdzie dorastają z dziećmi niedowidzącymi i niesłyszącymi.. Obóz otoczony jest wysokim murem, pilnują go uzbrojeni strażnicy. Dla większości dzieci, jedyny świat, jaki znają to życie w ośrodku.

 

Albinosi są traktowani jako ludzie drugiej kategorii. Kobieta, która urodzi dziecko z białą skórą, posądzona jest o obcowanie z diabłem. Na oddanie do ośrodka dziecka, które urodziło się albinosem najczęściej decydują się czarnoskóre kobiety. Kobieta przynosi dziecko do ośrodka jak rzecz, odchodzi i przeważnie nigdy już po nie nie wraca. W Afryce w kwestii rodziny jest nieco inaczej, przywiązanie do dzieci jest dużo mniejsze niż w Europie.

 

Do dziś oficjalnie stwierdzono, że zamordowanych zostało 76 osób, ale trudno potwierdzić wiarygodność tych danych. Nie da się także dokładnie określić, ile osób zostało trwale okaleczonych. W całej tej historii jest wiele sprzeczności. Z jednej strony narodziny albinosa to kara od Bogów, z drugiej strony coś, co jest karą mą przynieść innym ludziom wielką nagrodą w postaci bogactwa, ale całe to olbrzymie okrucieństwo bierze się po prostu z braku wiedzy i edukacji.